WYNIKI - NEW!
 
Image
 
Biuro Prasowe ORLEN Warsaw Marathon: Największa impreza biegowa w Polsce za nami. Przy pięknej, słonecznej aurze kilkadziesiąt tysięcy osób pobiegło w weekend po zwycięstwo w trzech dystansach ORLEN Warsaw Marathon. Najszybszym maratończykiem okazał się Etiopczyk Sisay Iemma Kasaye. Mistrzem Polski został Arkadiusz Gardzielewski. Rekordowa frekwencja, ogromny ładunek sportowych emocji i wspaniała atmosfera zdecydowały o sukcesie pomysłu Narodowego Święta Biegania.

Punktualnie o 9:30 w niedzielę tysiące zawodników w czerwonych koszulkach ORLEN Warsaw Marathon wystartowało spod Stadionu Narodowego, by zmierzyć się z wyzwaniem maratonu. Dziesięć minut później ruszyli uczestnicy rywalizacji na 10 km. Piękna, słoneczna pogoda sprzyjała biegaczom. Rześkie powietrze i niewysoka temperatura stworzyły niemal wymarzone warunki dla lekkoatletów. Gorący doping kibiców zebranych w Miasteczku Biegacza i na trasie maratonu wynagrodził zawodnikom trudy biegu. Świetnie spisywali się także wolontariusze. Wsparcie uczestnikom zapewniało ponad tysiąc ochotników, którzy bezinteresownie pomagali sportowcom.

 
Zwycięzcą pierwszej edycji ORLEN Warsaw Marathon został Sisay Iemma Kasaye. 28-latek z Etiopii przebiegł dystans maratonu w zaledwie 02h:09min:02s. Drugie miejsce zajął Kenijczyk Elias Kemboi, a na trzeciej pozycji uplasował się Marokańczyk Jaouad Gharib, wicemistrz olimpijski z Pekinu. Spośród krajowych zawodników najszybszy okazał się Arkadiusz Gardzielewski, triumfując tym samym w 83. Mistrzostwach Polski w maratonie mężczyzn. Zawodnik WKS Śląsk Wrocław uzyskał bardzo dobry czas 02:13:56.

Nie był to dla mnie rewelacyjny występ, ale na mecie przekazano mi, że zostałem mistrzem kraju. Taki tytuł zostaje w sercu i ten bieg będę długo pamiętał! – mówił po zwycięstwie Arkadiusz Gardzielewski.

Najszybszy Europejczyk i rekordzista Polski Henryk Szost nie dobiegł do mety z powodu kontuzji. Mimo dobrego występu musiał opuścić trasę na 36 km. Zajmował wówczas drugie miejsce. Trzymałem się w czołówce, ale w połowie dystansu zaczęła boleć mnie prawa łydka. Próbowałem rozprostować nogę, licząc, że to tylko przykurcz. Potrafię walczyć z bólem, ale tym razem nie byłem w stanie wytrzymać. Ból wygrał – mówił Szost.

Najszybszą spośród ponad 700 kobiet uczestniczących w maratonie okazała się pochodząca z Kenii Milka Jerotich (czas 02:28:23). Druga dobiegła Maryna Damantsevich z Białorusi (02:32:59); Olga Kalendarova – Ochal (02:34:24) Zmęczeni, ale szczęśliwi po pokonaniu wymagającego dystansu, odebrali zasłużone medale.

W biegu na dystans 10 km, w którym startował m.in. Adam Małysz, triumfował Radosław Kłeczek (00:29:16). Wśród kobiet na linii mety najszybsza była Agnieszka Jerzyk (00:33:13).

Największa impreza biegowa w Polsce odbywała się przez cały weekend. Dzień przed startem maratonu aż 11 tys. zawodników pobiegło w biegu charytatywnym BiegamBoLubię POMAGAM. Dzięki tak licznemu udziałowi biegaczy, wśród których nie zabrakło celebrytów, ORLEN zdecydował się podnieść kwotę przekazywaną na edukację sportową dzieci z Domów Dziecka. Fundacja ORLEN Dar Serca otrzyma na ten cel aż 220 tys. zł.

Rekord frekwencyjny utwierdza nas w przekonaniu, że organizacja Narodowego Święta Biegania była potrzebna. Polacy są gotowi na udział w profesjonalnie zorganizowanych biegach masowych. Mamy nadzieję, że uczestnicy ORLEN Warsaw Marathon zarażą swoim entuzjazmem i pasją następnych, a za rok pobijemy własny rekord frekwencji i biegaczy będzie jeszcze więcej – mówi Leszek Kurnicki, szef Komitetu Organizacyjnego ORLEN Warsaw Marathon.

Sukces pierwszej edycji Narodowego Święta Biegania daje nadzieję na kontynuację imprezy, która poziomem zbliżona jest do najważniejszych maratonów ulicznych na świecie.

Image 

Fot. Agencja LIVE

Image

 Fot. Agencja LIVE

Image

 Fot. Agencja LIVE

{moscomment}