Image
Fot. PAP
 
To już nie tylko złoto, ale złoto zdobyte we wspaniałym wyścigu. Niepokonani Jamajczycy bez trudu wywalczyli złoty medal olimpijski w sztafecie 4x100 bijąc jednocześnie rekord świata i osiągając wynik 36,84. Skład zwycięskiej sztafety to w kolejności biegu Nesta Carter, Michael Frater, Yohan Blake i Usain Bolt. Bolt jest pierwszym lekkoatletą od 1904 roku, który obronił trzy złota olimpijskie – 100m, 200m i sztafeta 4x100! Przed startem odstawił tradycyjne show przed kamerami, uśmiechnięty i swobodny. Radości publiczności nie było końca. To była prawdziwa eksplozja emocji. Zwycięska sztafeta długo nie mogła zejść ze stadionu.

Jeszcze po drugiej zmianie na prowadzeniu była sztafeta amerykańska, jednak trzecia zmiana należała już do Jamajki. Przewagę amerykanów błyskawiczne zniwelował Yohan Blake, a zamykający sztafetę Usain Bolt już nie oddał zwycięstwa. Amerykanie zakończyli bieg na drugim miejscu, z czasem 37,04 - równym dotychczasowemu rekordowi świata ustanowionym również przez Jamajczyków. Medal brązowy pojedzie do Trynidadu i Tobago (wynik 38,12). Linię mety jako trzecia minęła sztafeta z Kanady, jednak została zdyskwalifikowana za przekroczenie toru.

Ciekawostką była dyskusja Bolta z jednym z sędziów – tuż po zakończeniu biegu. Mistrz sprintu chciał zachować na pamiątkę pałeczkę swojej sztafety. Sędzia stanowczo odmówił i ją mu odebrał, co spowodowało ożywioną reakcję kibiców. Przez stadion przewinęła się fala buczenia i gwizdów. Po dłuższej naradzie zdecydowano zwrócić Jamajce ich „złotą” pałeczkę.
{moscomment}