Home - XXVII Półmaraton Wiązowski

Półmaraton Wiązowski

Od 1981 r. niewielka grupka entuzjastów biegania organizuje corocznie zimową imprezę, która cieszy się coraz większym powodzeniem.  W 2000 roku odbył się jubileuszowy XX Półmaraton Wiązowski. W ostatnich latach Półmaraton urósł do rangi zawodów międzynarodowych. Głównym organizatorem jest Rada i Urząd Gminy Wiązowna.
Wspomnienia 2 pokoleń uczestników i organizatorów Półmaratonu Wiązowskiego
Z informatora wydanego z okazji XX jubileuszowego Półmaratonu Wiązowskiego w lutym 2000 roku:

Janusz Kalinowski

Jakby to było wczoraj..

„O zimowym Biegu Świder - Wisła, bo chyba taka nazwę nosił pierwotnie obecny Półmaraton Wiązowski, dowiedziałem się bodajże we wrześniu 1980 roku podczas Maratonu Pokoju. Jak pamiętam, wiadomość ta z jednej strony podekscytowała mnie, a z drugiej zaskoczyła i kazała się mocno zastanowić: bieg w środku zimy? Przecież może być 20 stopni mrozu...

Pomysł organizacji zawodów o tej porze roku, na tak długim dystansie, okazał się strzałem w „10". Przecież trzeba trenować, a w tym okresie nawet bardziej intensywnie, i trzeba tez od czasu do czasu zrobić sobie startowy sprawdzian, mówili trenerzy. To uzasadnienie przyjmowali nie tylko profesjonaliści, ale i amatorzy. Mieliśmy więc od początku na tej trasie i jednych i drugich: Medalistów Mistrzostw Polski i tzw. joggerów, rywalizujących dla przyjemności. Od początku też wytworzyła się niezwykle sympatyczna atmosfera wokół biegu.

Po kilku latach zmieniono trasę, włączono do programu dystanse dla przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych, co także okazało się trafnym posunięciem. Z roku na rok rosła liczba uczestników. I nie wiedzieć jak to się stało, minęło już 20 lat. A mnie się wydaje, jakby to było wczoraj, kiedy potwornie zmarznięty dotarłem do mety, kiedy nie mogłem ruszać skostniałymi dłońmi i ktoś wlewał mi do gardła gorąca herbatę, gdyż kubka w ręku nie mogłem utrzymać. Patrzę na zdjęcie nieznanego mi fotografa: oblodzona broda, obok biegnący Japończyk, pracownik ambasady. Wspomnienia, wspomnienia.."

Gerard Wołodźko
"...Największe problemy nastręczała organizacja II Półmaratonu w 1982 roku. Jego termin wypadł ok. 2,5 miesiąca po ogłoszeniu stanu wojennego. W tym okresie nie odbywały się żadne ogólnopolskie masowe imprezy sportowe ani kulturalne. Musiałem użyć mocnych argumentów, by przekonać komisarza woskowego, że taka impreza w niczym nie naruszy spokoju społecznego ani rygorów stanu wojennego. Szczęściem komisarz okazał się człowiekiem rozsądnym i nie tylko dał się przekonać, ale też pomagał w załatwieniu wielu spraw organizacyjno - zaopatrzeniowych.

...Trzeba podkreślić, że wszystkie biegi miały wysoki poziom sportowy i organizacyjny oraz dużą frekwencję. Gościliśmy w nich wielu zawodników i zawodniczek ścisłej elity polskiego maratonu i członków kadry narodowej na czele. Dotyczy to szczególnie obsady kobiecej, co było zasługa trenera kadry narodowej maratonu kobiecego Janusza Wąsowskiego, byłego wychowanka OKS „Start" w Otwocku. Traktował on biegi wiązowskie jako ostatni poważny sprawdzian przed sezonem przełajowym i biegami maratońskimi w sezonie letnim. Mimo zimowego terminu ZMM Świder - Wisła tylko w jednym terminie (roku nie pamiętam) odbył się przy siarczystym 23 stopniowym mrozie. Jego zwycięzcy z Jerzym Skarżyńskim na czele, ukończyli bieg ze szronem i lodem na twarzach..."