Image

W tym roku po pierwsze miejsca sięgnęli reprezentanci Polski. Na mecie stadionu Atlas Arena jako pierwszy pojawił się Yared Shegumo, który pokonał dystans maratoński w czasie 2:10:41. Niestety Karolinie Jarzyńskiej nie udało się poprawić swojego wyniku z ubiegłego roku i ostatecznie osiągnęła czas 2:28:12, a więc ponad minutę gorszy niż w ubiegłym roku. Oczywiście mocno wyprzedziła swoje rywalki.

Na mecie Yared Shegumo powiedział, że bardzo ciszy się ze zwycięstwa w Łodzi i z osiągniętego czasu. Początkowo cała elita maratonu biegła razem w grupie, dopiero w końcowych kilometrach Yared zdecydował się zaatakować i mocno ruszył uciekając rywalom. Drugi na podium Omanga Mokaya Hassan z Kenii ukończył bieg z czasem 2:10:47, trzeci zawodnik z Etiopii Tona Outoya Gelgelo z czasem 2:10:53. Jeden z faworytów Marcin Chabowski (2:11:23) był piąty i wypełnił minimum na Mistrzostwa Europy w Zurichu.

Karolina Jarzyńska mimo bardzo dobrego przygotowania nie dala rady pobić rekordu trasy ani poprawić ubiegłorocznego wyniku. Na mecie, bardzo zmęczona powiedziała, że to nie jest jej ostatnie słowo i do Łodzi zamierza przyjechać znowu za rok by ponownie walczyć i poprawić czas. Oceniła bieg jako ciężki, przeszkadzał jej na trasie silny wiatr.

Na kobiecym podium stanęła Karolina, drugie miejsce zajęła Gladys Kibsoi z Kenii (2:34:20), trzecie Swietlana Stanko z Ukrainy (2:34:55). Jednocześnie z maratonem wystartował bieg na dystansie 10 km. Zwyciężył Maciek Maciej z Włocławka – czas 31:41.

Wśród kobiet o pierwsze miejsce powalczyła Dominika Stelmach, która ukończyła bieg z czasem 36:48. W Atlas Arenie zgromadziło się mnóstwo kibiców, którzy gromkimi brawami dopingowali biegaczy na ostatnich metrach przed metą.

Na mecie zawodnikom towarzyszyła muzyka, niesamowita atmosfera, jaką tworzyły kolorowe światła i lasery, występy lokalnych grup tanecznych.

Niektórzy biegacze postanowili nawet podczas biegu świętować dzisiejszą Palmową Niedzielę biegnąc z palemkami :)

Wielką niespodzianką był start na dystansie 10 km tegorocznego olimpijczyka z Soczi – Zbigniewa Bródki, który ukończył bieg z czasem 39:17.

 FOTORELACJA
(fot. Dorota Świderska, Wojciech Szota)

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image 

Image

Image

Image

Image

Image


 

{moscomment}