Strona Festiwalu Biegowego
Dział poświęcony zawodom
Filmiki (fot. Mariusz Mioduszewski)

Bieg 7 Dolin – najtrudniejszy Bieg Górski w Polsce – Krynica Zdrój, III Festiwal Biegowy okiem uczestnika – Mariusza.

Image
Fot. Mariusz Mioduszewski

Mariusz „Miodzio” Mioduszewski: Tak na prawdę do startu na "prawdziwe ultra" zbierałem się od dwóch lat. Wiedziałem, że Bieg Rzeźnika nie jest łatwym biegiem, tym bardziej w wersji "hardcore". Nie udało mi się wystartować w zeszłorocznej edycji Biegu Siedmiu Dolin, pomimo solidnych przygotowań, rezerwacji pobytu w Krynicy i opłaconego startowego. Nie udał mi się również pokonać tegorocznego "hardcore" w Bieszczadach. No i co? No i dość tego - Nie udało mi się!!!

Stanąłem o godz. 3.00 na starcie na deptaku w Krynicy i zrobiłem to. Pokonałem pierwszą w swoim życiu stówę. Było miodziowo. Poprzedziłem to długim i ambitnym treningiem, postawiłem również na dietę i regenerację po każdym cyklu treningowym. Założyłem jedynie pokonanie dystansu w zakładanych przez organizatorach reżimach czasowych. Plan wykonałem - chciałoby się rzec - Melduję wykonanie zadania!!!

W przyszłym roku zamierzam jednak powalczyć z czasem, bowiem na mecie miałem odczucie, że swobodnie mógłbym dokręcić jeszcze dwudziestkę. Postawiłem na bieg progresywny i opłaciło się, choć bywały momenty, że goniłem, bo mocy z kolejnymi kilometrami nie ubywało. Żadnych dolegliwości, wszystko zagrało na pięć. Przetestowałem również nowy element strategii mojego biegu długodystansowego - nie usiadłem, nie położyłem się ani na moment od startu do mety, nawet na przepakach dreptałem w miejscu. Zainwestowałem jednak we własne kanapki na każdym przepaku, których jednak mi zabrakło w organizacyjnym pakiecie "all inclusive". Wrażenia z trasy widać na zdjęciach i filmach. Cały czas dobry humor i pozytywna energia. Wrócę za rok.

Pozdrawiam i gratuluję wszystkim ultrasom (tych których opstykałem i okręciłem filmowo aparatem w telefonie pomimo ich rozmazanego makijażu na twarzy - miodziowo przepraszam). Festiwal Biegowy w Krynicy to wspaniała impreza o szerokiej gamie pozytywnych doznań. Warto tam być.

Mariusz "Miodzio" MIODUSZEWSKI

P.S. Dziękuję moim współtowarzyszom podróży i biegu braciom: Grzesiowi i Wojtkowi. To dzięki nim tam byłem.
 
FOTO (fot. Mariusz Mioduszewski)
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Filmiki (fot. Mariusz Mioduszewski)
 
 
 
 
 
{moscomment}