Galeria cz. 1 - Galria cz. 8 

Wyniki

FOTORELACJA (fot. D. Świderska, Z. Mazurkiewicz, R. Wypych, W. Szota, K. Kiryluk)

Strona zawodów  
Dział poświęcony imprezie

FILM

Image 

Bieg Niepodległości w Warszawie to bez wątpienia najważniejszy patriotyczny bieg w Polsce i jedna z największych imprez biegowych w roku. Gdyby linię mety przekroczyło 127 uczestników więcej to zostałby pobity polski rekord frekwencji w biegu ulicznym. Rekordowy pod względem ilości uczestników, pozostaje wciąż wiosenny Półmaraton Warszawski. 27. Bieg Niepodległości  ukończyło 12 832 zawodników, to ponad pół tysiąca osób więcej niż rok wcześniej. Oczywiście rekord na Biegu Niepodległości mógłby być pobity bez problemu, gdyby został zwiększony limit startujących. Chętnych było o wiele więcej niż pakietów startowych. Na przeszkodzie stoją względy logistyczne. Organizatorzy i tak muszą się dwoić i troić aby rywalizacja przebiegała sprawnie i spokojnie. Prawie jak na lotnisku, kolejne grupy czasowe wyprowadzane są z bocznych ulic na linie startu przez pilota. To organizacyjny majstersztyk. Taka sytuacja powoduje, że ostatnia grupa zbliża się do strefy startowej w momencie, kiedy na mecie pojawia się już zwycięzca.

Jak co roku zawodnicy w pakiecie startowym otrzymywali białą, bądź czerwoną koszulkę by potem ustawiając się na starcie stworzyć żywą biało-czerwoną flagę. Tuż przed pierwszym wystrzałem startera, którym w tym roku był wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak, został odśpiewany uroczyście hymn Polski. Zawodnicy ruszyli na trasę o symbolicznej godzinie 11:11. 

W tym roku pogoda do końca trzymała w niepewności. Kilka dni przed biegiem padały ulewne deszcze i bardzo mocno wiało. Jeszcze w nocy poprzedzającej bieg pogoda nie dawała nadziei na poprawę warunków. Szczęśliwie jedenastego listopada rano, deszcz przestał padać i wiatr się znacznie uspokoił, choć i tak douczał zawodnikom podczas biegu. Jak się jednak okazało na mecie zawodnicy elity tylko nieznacznie dostrzegali wpływ wiatru na swoje wyniki.

Na pierwszym stopniu podium ponownie stanęli ubiegłoroczni zwycięzcy - Łukasz Parszczyński (30:11) i Iwona Lewandowska ( 34:46).

Iwona Lewandowska rozchorowała się kilka dni przed biegiem, mimo to nie odmówiła sobie startu. Przez cały dystans zmagała się jednak  z trudnościami w oddychaniu i kaszlem. Mimo to nie dała  żadnych szans rywalkom.  Na mecie powiedziała – „Bardzo chciałam wygrać. To moja trzecie zwycięstwo w tym w biegu i trzecie trofeum w postaci sygnetu z orłem w koronie (otrzymują go co roku zwycięzcy Biegu Niepodległości). Druga na mecie pojawiła się Karolina Pilarska z czasem 36:16, trzecia Mariola Ślusarczyk z rezultatem 36.27.

Łukasz Parszczyński od początku zamierzał walczyć o wygraną choć jak powiedział „konkurencja była dość duża, było pięciu zawodników, którzy się liczyli w stawce i wszyscy chcieli wygrać. Ja nie byłem dobrze przygotowany, jestem w okresie roztrenowania, a jeszcze dziś jadę na zgrupowanie. Trener zakazał mi mocnych treningów, dlatego miałem pewne obawy co do mojej dyspozycji. Fajnie, że się udało. Praktycznie od piątego kilometra biegłem sam, ale była nutka niepewności, bo to jednak pięć kilometrów pod wiatr. Jestem żołnierzem zawodowym i co roku staram się uczestniczyć w tym święcie biegając w Biegach Niepodległości. 

Oprócz zawodników startujących w biegu na 10 km, na trasę pomaszerowało ok. 500 osób w konkurencji Nordic Walking oraz uczniowie gimnazjów startujący na dystansie mili, w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Biegowego Gimnazjów im. Józefa Piłsudskiego. Młodzież zainicjowała w ten sposób przygotowania do sportowych obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W biegu zwyciężyli Antonina Król z Sierakowic i Piotr Klejnich z Wartkowic. 

Nie zabrakło oczywiście rywalizacji na wózkach.  Wśród mężczyzn najlepszy był Bogdan Król z czasem 18:06, wśród kobiet najlepsza była Katarzyna Zubowicz z czasem 22:55.

Dla wielu osób udział w warszawskim Biegu Niepodległości jest najlepszą formą uczczenia święta odzyskania niepodległości, co wielokrotnie podkreślają. 

Specjalnie dla naszych czytelników zespół portalu Maratończyk.pl wysłał na trasę biegu 5 fotografów i filmowców :) Mamy nadzieję, że już teraz odnajdziecie siebie na naszych zdjęciach, a niebawem zaprezentujemy Wam także fimowy reportaz z imprezy :) 

 FILM


 FOTORELACJA

(fot. D. Świderska, W. Szota, Z. Mazurkiewicz, R. Wypych, K. Kiryluk)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

 

{moscomment}