ImageWojtek Szota: Trudno w to uwierzyć, ale podczas Original Mountain Maraton, który odbywał się miniony weekend w Anglii zaginęło 1700 uczestników. W sobotę (25.10.2008) do rywalizacji przystąpiło 2500 zawodników. W ciągu dwóch dni do pokonania na różnych dystansach było od 40 km do 80 km. Na wymagających trasach biegacze przemierzali górskie tereny północnej Anglii, Szkocji i Walii. Pod koniec pierwszego dnia nastąpiło gwałtowne załamanie pogody. Porywisty wiatr i deszcz sprawiły, że rzeki wystąpiły ze swoich koryt. Lokalne powodzie odcięły zawodników od świata.


Mimo szeroko zakrojonej akcji ratunkowej z udziałem śmigłowców, uczestnicy byli zdani głównie na siebie. Na szczęście większość zawodników miała przy sobie namioty, w których przeczekała krytyczną noc. Gościną służyły również okoliczne farmy.

Chociaż kapryśna pogoda jest stałym elementem zmagań podczas tej imprezy i swoistym testem przetrwania, to przerażeni organizatorzy przerwali zawody po raz pierwszy w 41 letniej historii. Następnego dnia mogli jednak odetchnąć z ulgą. Wszyscy uczestnicy zostali zlokalizowani. Rzecznik miejscowej Policji chwalił biegaczy za posiadanie odpowiedniego sprzętu i umiejętność przetrwania w ekstremalnych warunkach.

Original Maountain Marathon to jedna z najciekawszych imprez biegowych w Wielkiej Brytanii. Zawody rozgrywane są od 1968 roku. Uczestnicy rywalizują w 2 osobowych zespołach, które muszą być optymalnie przygotowane do spędzenia nocy w górach. Przebieg trasy ujawniany jest w ostatniej chwili przed startem. Pomysłodawcą takiej rywalizacji był nieżyjący już Gerry Charnley (zginął na Helvellyn w grudniu 1982). Niektórzy uważają, że ta impreza zapoczątkowała nowoczesny Adventure Racing.

 

 

{moscomment}