Image

Wojciech Szota: Sezon maratoński w Polsce właściwie kończy się wraz z imprezą w Poznaniu. Z większych biegów pozostał jeszcze tylko maraton w Toruniu (25.10), dlatego możemy się pokusić o pierwsze podsumowania.

Największym polskim maratonem w roku 2015 jest Orlen Warsaw Marathon z 7361 biegaczami na mecie. Pozycję lidera stracił inny warszawski maraton organizowany przez Fundację Maratonu Warszawskiego. To drugi rok z rzędu kiedy ta impreza traci uczestników na rzecz OWM. Jeszcze w 2013 roku metę maratonu "Fundacji" osiągnęło 8506 biegaczy, ale już wtedy można było przewidywać, że ze swoim potencjałem finansowym i organizacyjnym impreza Orlenu ma szansę zająć pozycję lidera.

Swój stan posiadania obronił Poznań i powoli zbliża się do liczby uczestników jesiennej imprezy w Warszawie. Z dużych imprez oprócz OWM, tylko Wrocław Maraton zanotował pokaźny wzrost, bo o aż 24 %, co pozwoliło mu niespodziewanie wyprzedzić Cracovia Maraton i zająć czwarte miejsce w sezonie 2015.

Impreza Krakowska jest kolejną ofiarą OWM, podobnie jak maraton w Łodzi. Oba biegi odbywały się tydzień przed imprezą Orlenu. Łódzki maraton zaliczył ponadto największy spadek w naszym zestawieniu, aż o 29% i wylądował dopiero na dziewiątym miejscu. Organizatorzy z Krakowa szybko zareagowali na taką sytuację i 2016 roku ich maraton zaplanowany jest trzy tygodnie później niż OWM.

Szóstą lokatę zajmuję najstarszy maraton w Polsce czyli Dębno. Korzystny  wpływ na ten wynik ma konieczność startu w tej imprezie, aby uzyskać popularną Koronę Maratonów Polskich (ukończenie 5 głównych maratonów polskich - Cracovia, Dębno, Wrocław, Warszawa, Poznań w ciągu 24 miesięcy). Mimo to Dębno w tym roku notuje spadek o 12%.     

W pierwszej dziesiątce uplasowały się jeszcze dwie nowe imprezy w Gdańsku i Szczecinie. Co ciekawe Gdańsk posiada podobnie jak Warszawa dwa duże biegi maratońskie. Ogromne nakłady finansowe na PZU Gdańsk Maraton tylko w niewielkim stopniu zaszkodziły Maratonowi Solidarności (Gdynia-Sopot-Gdańsk), który jest jedyną dużą imprezą organizowaną latem i naszym zdaniem jak najbardziej wartą polecenia.

Jeszcze jedno zestawienie zwróciło naszą uwagę. Po wyłączeniu nowych imprez (PZU Gdańsk, Szczecin) i mającego się dopiero odbyć biegu w Toruniu, we wszystkich pozostałych maratonach wystartowało w sumie 35 802 biegaczy. Rok wcześniej liczba ta wzniosła 35 324, co stanowi wzrost jedynie o 1,35 %. Jak widać mimo biegowego boomu i ogromnego wzrostu liczby osób biegających, dystans maratoński nadal jest bardzo elitarny.

To sugeruje, że zmiany we frekwencji, w dużym stopniu zależą od przepływu uczestników między poszczególnymi imprezami. Przy takim założeniu decydująca wydaje się być oferta organizatorów i ich umiejętność poruszania się na silnie konkurencyjnym rynku maratońskim.  Nie od dziś się słyszy, że polscy maratończycy są wyjątkowo rozkapryszeni i nic nie zapowiada, że ten stan się zmieni. To akurat ani trochę nas nie martwi.

Jesteśmy bardzo ciekawi co przyniesie kolejny rok. Czy Orlen Warsaw Marathon ugruntuje swoją pozycję? Czy swoją dynamikę zachowa Wrocław Maraton. Jak będą się spisywały nowe imprezy?

Maratony Polskie 2015

Image

Udział w maratońskim rynku 2015

Image


{moscomment}