ImageJeden z naszych czytelników Jan Cofała (zobacz bloga) spotkał w Tychach bardzo ciekawych ludzi. Oto jego interesująca relacja: Powrót z pracy nie zwiastował niczego wyjątkowego. Nagle na poboczu drogi tuż przed moim samochodem pojawiło się dwóch mężczyzn ciągnących za sobą dziwne trójkołowe wózki.
Auto stop!
- Skąd biegniecie?
- Z Augustowa.
Zbladłem.
- Aaaa dokąd?
- Do Grecji
Zrobiło mi się słabo..

Biegacze to Paweł i Piotr Kuryło. Do Aten dotrą 20 września. Podążają tam by wziąć udział w jednym z najtrudniejszych i najbardziej ekstremalnych biegów na świecie - Spartathlonie. Zawodnicy przemierzą 246 km na trasie z Aten do Sparty upamiętniając w ten sposób zdarzenia z czasów wojen grecko-perskich. W ubiegłym roku pan Piotr zajął tam drugie miejsce osiągając wynik 24:29.41 (ponad doba biegu!). Na 371 startujących zawodników do mety dotarło 125.
Jeszcze kilka szybkich zdjęć i moje niezbyt fortunne życzenia szerokiej drogi:)
Na koniec ciekawostka - obaj bracia w lutym tego roku tryumfowali w tyskim biegu o Perłę Paprocan.
Zmagania olimpijczyków bywają emocjonujące, jednak bieg braci Kuryło - z dala od fleszów i kamer - budzić chyba może jeszcze większy podziw i szacunek.

Image

Image

Image

Image

Image

Image{moscomment}