W Polsce jeszcze nie ma tak dużej mody na przebieranie podczas biegu maratońskiego, ale w wielu krajach jest popularne zjawisko. Poniżej przypominamy Wam kilka naszych ciekawych artykułów. Jedną z ikon tego typu akcji jest jest 49-letni Tony "Lodówka" (Fridge) Phoenix-Morrison, cieszący się ogromną popularnością w Wielkiej Brytanii. Jego patent na "przebranie" był prosty - założył na plecy 45 kg lodówkę. To szaleństwo zapewniło mu sławę... ale w ten sposób, przede wszystkim wspierał fundacje walczącą z rakiem ("Sir Bobby Robson Foundation"). Co więcej, w lodówce były otwory, w które biegacze i kibice mogli podczas biegu składać datki. W tym roku Tony "Lodówka" narzucił sobie wyjątkowe obciążenia "wybiegając" z lodówką blisko 2 tys. kilometrów (m.in. 40 maratonów w 40 dni). W minioną niedzielę wystartował w półmaratonie Great North Run w Północnej Anglii. Niestety po minięciu mety nie był w stanie chodzić i stracił czucie w nogach. Tony natychmiast został odwieziony do szpitala.

Okazało się, że ciężar doprowadził do kompresyjnych uszkodzeń nerwów i rdzenia kręgowego. W szpitalu powiedział, że na trasie czuł niewyobrażalny ból. "Lodówka się popsuła, ale kibice jak nigdy jeszcze zagrzewali mnie do walki, do kolejnego kroku, to był najwspanialszy moment w mojej karierze biegowej, mieszanka bólu i dumy, nawet jeśli to był taki ostatni  moment". Tony Phoenix-Morrison wrócił już do domu i podobno czuje się lepiej, ale najprawdopodobniej może zapomnieć o bieganiu z lodówką... choć podobno odgraża się, że będzie jeszcze mocniejszy.

Zobaczcie też:

Maratoński rekord świata kobiet.... w przebraniu - 2:48
Przebierańcy... czyli maraton na wesoło - cz. I
Przebierańcy... czyli maraton na wesoło - cz. II

{moscomment}