ImageWojtek Szota: Chcemy Wam pokazać wydarzenia, które wydaje się wprost niewiarygodne. Otóż w ojczyźnie maratonu, podczas jubileuszowego 25 biegu maratońskiego w Atenach (04.11.2007) miały miejsce nieprawdopodobne zaniedbania. Na początek zawodnicy czołówki byli ścigani przez bezpańskiego psa. Niesłychanym pechowcem okazał się jednak Kenijczyk James Kipkenboy. Blisko mety, na 41 kilometrze biegacz zasłabł i padł na jezdnię. Służby porządkowe i greccy policjanci nie kwapili się do pomocy. Zawodnik leżał wiele minut czekając na karetkę. W końcu gdy lekarze przybyli poczuł się na tyle lepiej, że postanowił kontynuować bieg. Niestety i tak trafił do tej samej karetki. Udało mu się przebiec zaledwie 300 metrów gdy... wpadł pod tramwaj. Wydaję się to niemożliwe, ale doszło do aż takich niedociągnięć. Wszystko rejestrowała francuska telewizja i ten materiał Wam prezentujemy. Nas te zdarzenia bardzo poruszyły. Jesteśmy ciekawi co Wy o tym sądzicie?



{moscomment}