Image Radek Grabowski: W ostatnim Maratonie Nowojorskim zawodnicy mogli pochwalić się rodzinie, znajomym, szefowi, swoimi wynikami podczas biegu. Chip, który posiadali biegacze, przekazywał informacje na temat czasów osiągniętych przez zawodników w określonych punktach trasy (były one rozmieszczone co 5, 10, 15 km... a końcowym punktem była oczywiście meta). Dane przesyłano do centralnego komputera, który generował maile z międzyczasami oraz wynikiem finalnym, a następnie wysyłał go do osób, których nazwiska zostały podane przez maratończyków w ankietach zgłoszeniowych.

Myślę, że jesteśmy świadkami kolejnej ewolucji w informatyzacji masowych biegów. Pozostaje nam tylko czekać, kiedy w naszym kraju organizatorzy maratonów, półmaratonów oraz innych imprez biegowych wprowadza ten system. Pytanie pozostaje jedno, kto będzie pierwszy. Nic tak bowiem nie cieszy biegacza, jak szybki dostęp do informacji na temat jego wyczynów.

{multithumb  popup_type=greybox  thumb_width=350 full_height=600}

mail z Maratonu NYC
mail z Maratonu NYC

 

 

 

 

 

 

 

 

{moscomment}