ImageZobacz niezwykły finisz w Chicago (video)

30. jubileuszowy Maraton w Chicago był niezwykły pod wieloma względami. W biegu brało udział 36 tys. ludzi - do mety dotarło niecałe 25 tysięcy. Wilgotność powietrza połączona z upałem sprawiła, że pogoda po 3 godzinach od startu uniemożliwiła kontynuowanie zawodów. Organizatorzy podjęli bardzo trudną decyzją o przerwaniu maratonu. Mimo to kibice mogli podziwiać niesamowity finisz.
O wygranej - zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn - zadecydował pasjonujący pojedynek sprinterski.

Zwycięzcę wyłoniono w wyniku analizy fotofiniszu, gdyż obaj zawodnicy pokonali metę w czasie 2:11:11. Zadecydowano że Patrick Ivuti z Kenii był lepszy od Jaouada Ghariba z Maroka o 5 setnych sekundy.

 

Wśród kobiet zwyciężyła Berhane Adere z Etiopii z czasem 2:33:49, broniąc tym samym ubiegłorocznego tytułu. Pewna zwycięstwa zawodniczka z Rumunii - Adriana Pirtea (2:33:52) już pozdrawiała tłumy kiedy na ostatnich metrach minęła ją triumfalnie Adere.

 

Wielu startujących nie dotarło do mety, część z nich zeszła z trasy, wielu omdlewało, do szpitala trafiło ponad 350 zawodników. Była też niestety jedna ofiara śmiertelna.
Ekscytujące końcówki stają się powoli specjalnością Chicago. W ubiegłym roku zwycięzca Robert Cheruiyot poślizgnął się i upadł na linii mety tracąc na moment przytomność. 

{moscomment}