ImageWojtek Szota: Bohater z Pekinu, triumfator biegu na 1500 m, Marokańczyk z katarskim paszportem - Rashid Ramzi został przyłapany na dopingu. Smutna wiadomość... ale z drugiej strony jesteśmy świadkami wprowadzania nowych metod do walki z dopingiem. Próbki zostały zamrożone po Igrzyskach. Gdy ulepszono testy, przeprowadzono ponowne badanie. Przyzwyczailiśmy się, że dopingowicze zwykle są krok do przodu przed laboratoriami. Teraz sprawiedliwość może ich dosięgnąć nawet po upływie długiego czasu. Ramzi bezpośrednio przed i w trakcie Igrzysk przeszedł osiem testów, które dały wynik negatywny. Jednak ostatnio próbki przebadano pod kątem ulepszonego EPO, zwanego CERA.

EPO czyli erytropoetyna to hormon pobudzający produkcję czerwonych krwinek i utlenowanie krwi, przez co mięśnie są zdolne do zwiększonego wysiłku. Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) i firma Roche produkująca najnowocześniejszą wersję EPO (głównie jako lek w schorzeniach krwi) doszły do porozumienia i wspólnie przygotowały niespodziankę dla dopingowiczów. W leku umieszczono specjalną cząsteczkę, która funkcjonuje jako marker w testach na niewykrywalne dotąd EPO.

W ten sposób - prawie rok po Igrzyskach - Międzynarodowy Komitet Olimpijski wydał swoje orzeczenie. Przyłapani zawodnicy (m.in. wpadł także wicemistrz olimpijski w kolarstwie Davide Rebellin) zostają zawieszeni, tracą swoje medale olimpijskie i zostają nawet wykluczeni z Igrzysk w Londynie.

28-letni Ramzi był przez moment pierwszym złotym medalistą olimpijskim w historii Bahrajnu. Jego medal przypadł drugiemu na mecie Kenijczykowi Asbelowi Kipruto Kipropowi. Szejkowie muszą być bardzo zawiedzeni.

MKOl ma prawo przechowywać pobrane próbki przez osiem lat od zakończenia olimpiady. Jak mówi Australijczyk John Fahey, szef WADA - „to nie koniec walki z dopingiem na igrzyskach w Pekinie".



Image
Rashid Ramzi
 
 

{moscomment}