ImageGaleria

W piątek wieczorem 14 września, sztafeta z Katowic spotkała się w Warszawie razem z biegaczami z Olsztyna. Zawodnicy razem dobiegli do Kościoła Św. Stanisława Kostki gdzie złożyli wieniec na grobie Księdza Jerzego Popiełuszki. Biegacze ofiarowali swój biegowy trud w hołdzie zamordowanego Księdza oraz wszystkich ofiar stanu wojennego. Inspiratorem akcji jest Marian Gruszka - emerytowany górnik z Knurowa i maratończyk.

ImageGaleria
Wyniki
Dziś w warszawskim lesie kabackim odbył się 6-ty - ostatni bieg na dystansie 10 km - z cyklu Grand Prix Warszawy. Wystartowało oko 230 zawodników. Silny, zimny wiatr spowodował, że wszyscy zaraz po osiągnięciu mety udali się na spotkanie do szkoły, gdzie czekała na nich gorąca kawa i batoniki :) Niestety fotoreporter utknął dziś w gigantycznych korkach dlatego zdjęcia w dzisiejszej galerii są tylko z rozdania nagród Frown 

Sprzed kopalni "Wujek" w Katowicach wyruszyła grupa 15-tu biegaczy aby uczcić w ten sposób przypadającą jutro rocznicę sześćdziesiątych urodzin ks. Jerzego Popiełuszki. Udział w biegu biorą Górnicy z "Wujka", członkowie Akcji Katolickiej, a także niepełnosprawni z Domu Pomocy Społecznej z Kuźni Nieborowskiej. To już druga edycja tej sztafety, której inspiratorem jest Marian Gruszka - emerytowany górnik z Knurowa i maratończyk.

ImageDla naszych czytelników mamy kolejny, bardzo ciekawy materiał Jurka Skarżyńskiego, w którym zwraca uwagę na niezwykle cenny element treningu - na gimnastykę rozciągającą, o której nawet wytrawny biegacz powinien zawsze pamiętać!

Jurek Skarżyński: Od zawsze namawiam do czynnego biegania.. Wszak to moda, która oby trwała wiecznie - dla zdrowia biegających. Powszechnym skojarzeniem dotyczącym treningu biegaczy jest konieczność zaliczania przez nich odpowiedniej porcji kilometrów. W zależności od ilości czasu przeznaczanego na trening, biegacze pokonują ich od kilku do kilkudziesięciu. Zaawansowani maratończycy biegają na przykład tzw. czterdziestki, czyli odcinki o długości 40 km, a bywają wśród nich i tacy, którym dystans nawet 60 km nie jest na treningu straszny. Można i tak, byle z głową!

ImageJurek Skarżyński: Kobietom wstęp wzbroniony - taka informacja wisiała pewnie przy wejściach na stadiony podczas antycznych igrzysk olimpijskich. Płci pięknej mało, że nie dopuszczano do rywalizacji sportowej, ale nawet nie pozwalano oglądać zmagań olimpijczyków, którymi mogli być wyłącznie mężczyźni!
Wyjątkiem była kapłanka bogini urodzaju, Demeter, która strzegła świętego ognia olimpijskiego. Przekazy historyczne podają, że tylko raz zakaz ten został złamany.

ImageGaleria cz.I
Galeria cz. II
Galeria cz.III
Wyniki

Zakończył się 13. Międzynarodowy Maraton Solidarności Gdańsk-Sopot-Gdynia. Zapowiadana rywalizacja wśród
kobiet okazała się zwycięska dla Polki Arlety Meloch, która ukończyła maraton z czasem 02:53:37. Na drugim miejscu dobiegła Białorusinka Maryia Butakova, zaś na trzecim Ukrainka - Tatiana Filonyuk. Wśród mężczyzn zwyciężył Jarosław Janicki z Hermes Gryfino z czasem 02:27:23, tuż za nim , niespełna po 30 sekundach na mecie pojawił się zawodnik z Ukrainy - Viktor Starodubcev. Warto odnotować fakt, że prawie połowę startujących stanowili zawodnicy na rolkach.

Image Wojtek Szota: Według mnie artykuł, który prezentujemy poniżej jest kwintesencją treningu wytrzymałościowego. Zawsze polecałem go osobom chcącym poprawić swoje wyniki. Bardzo się cieszę, że dzięki uprzejmości Pawła Zacha (rek. żyć. - 2:32:24) możemy Wam przybliżyć jego treść.

Paweł Zach: Mam przyjaciela, którego biegał wiele lat, ale nie mógł pokonać bariery 3:30 w maratonie. Biegał od wielu lat, ale w maratonie nie udawało mu się biec szybciej niż w czasie zwykłego truchtania. OK., pokonać maraton truchtem to również sukces. Jeśli biegasz regularnie, a twoje treningi sprowadzają się do wielokilometrowego truchtu i osiągnąłeś poziom, który trudno Ci jest pokonać, a wszystkie starty kończą się zbliżeniem do rekordu życiowego, niniejsze słowa są prawdopodobnie skierowane do Ciebie. Zwłaszcza, jeśli chciałbyś poprawić wyniki.  

ImageDorota Świderska: Wczoraj mieliśmy ogromną przyjemność przywitać na warszawskim lotnisku Okęcie powracających z Karakorum członków wyprawy K2/Broad Expedition 2007 - Anię Czerwińską oraz Jurka Natkańskiego. Po długim oczekiwaniu ekipa maratończyk.pl powitała naszych himalaistów słonecznikami i brawami. Nie zabrakło także toastów czerwonym winem serwowanym w szklanych kielichach  i.. ogórków małosolnych prosto ze słoika :) oraz staropolskiego chleba prosto z wiklinowego kosza - takie powitanie zgotował naszej ekspedycji Andrzej, który towarzyszył wyprawie podczas treku. Oczywiście na lotnisku pojawili się także najbliżsi Ani i Jurka oraz przyjaciele. Opowieściom i uściskom nie było końca. Mimo ogromnego zmęczenia Ania i Jurek dzielili się z nami wrażeniami przez ponad godzinę. Powrót ekipy nie kończy jeszcze naszych relacji. Wywiady przeprowadzone przez nas na lotnisku lada dzień opublikujemy w serwisie maratończyk.pl :) a w niedługim czasie zostanie zorganizowane spotkanie z członkami wyprawy.

ImageDorota Świderska: Dziś wieczorem Jurek Natkański i Ania Czerwińska - członkowie K2/Broad Expedition 2007 wracają do Polski. W górach pozostał jeszcze Jacek Teler, ale także zszedł już do bazy pod Broad Peak i pewnie niedługo powróci do kraju. Ania i Jurek pojawią się na warszawskim lotnisku Okęcie o godz. 22.35 - przylecą samolotem z Londynu. Zapraszamy wszystkich na lotnisko! Zbiórka w hali przylotów przy fladze maratonczyk.pl 

Dla naszych wiernych czytelników przygotowaliśmy jeszcze na koniec dwa niezwykle ciekawe odcinki wywiadu z Jurkiem Natkańskim, którego udzielił nam tuż przed wyprawą.

W części III Jurek opowiada tuś przed wylotem o bagażu, o tym co ważne jest w górach . W IV części zaś, opowiada jak wygląda pogoda w Karakorum podczas wypraw letnich i niezwykłą historię, jaką przeżył podczas poprzedniej wyprawy. Serdecznie zapraszamy.


 

ImageDorota Świderska:Właśnie wróciliśmy z lotniska Okęcie w Warszawie skąd odebraliśmy Olafa Jarzemskiego. Po długim, ponad godzinnym oczekiwaniu w hali przylotów gdzie panuje całkowity chaos i dezinformacja oczekiwaliśmy na pierwszego powracającego przedstawiciela K2/Broad Peak Expedition. 2007. Byliśmy pełni obaw, ze zniknie nam gdzieś w tłumie i ucieknie od kamer i fleszy. Na szczęście udało się nie tylko wypatrzyć, ale także namówić, potwornie zmęczonego Olafa do opowiedzenia dosłownie kilku słów na temat podróży i.. Karakorum

Opowiadał o morderczym marszu z obozu I do bazy, o ataku na Broad Peak i o ogromnym zmęczeniu. Wywiad z Olafem już jutro.. 

Dzisiaj jeszcze zapraszamy do obejrzenia ostatniego odcinka wywiadu z Anią Czerwińską. Ania opowiada o ryzyku, jakie towarzyszy himalaistom, o cienkiej czerwonej linii, której niestety nie widać, a którą można z łatwością przekroczyć.. Mówi o trudnych przeżyciach, kiedy wysoko w górach pod śniegiem zostają przyjaciele. Warto posłuchać tej przejmującej opowieści z bardzo optymistycznym zakończeniem. Lada dzień usłyszymy na pewno kolejne opowieści, tym razem nawiązujące do obecnej wyprawy.

Zapraszamy serdecznie:



ImageWojtek Szota: Powoli kończy się K2/Broad Peak Expedition 2007. Dziś do kraju samolotem z Londynu o godz. 22.35 wraca Olaf Jarzemski. Ania Czerwińska i Jurek Natkański  w tej chwili jadą busem do Isbakt Jestes Mansehra - podróż potrwa 24 godziny. Spodziewamy się ich w Warszawie w piątek (03.08). Jacek Teler przebywa nadal w bazie.   Wiemy, że z Poznania wybiera się duża grupa aby powitać Olafa na lotnisku. Nasz serwis także będzie obecny.

ImageDziś rano Jurek Natkański zamieścił komentarz pod jednym z artykułów na temat wyprawy. Prawdopodobnie z hotelu w Skardu. Cytujemy komentarz Jurka: Wielkie dzięki za życzenia w imieniu całej ekipy. Ania już wypisana ze szpitala w Skardu ,jutro mamy lecieć/ lub jechać/ do Islamabadu. Trzymajcie kciuki za Jacka, Gia ,Krzysztofa ,Kasie i Wojtka-niestety nie mamy od nich żadnych wieści. Trzymajcie kciuki za Piotra Morawskiego , Dodo Kopolda i Petera Hamora, którzy będą atakować zachodnia ścianę K2. Jurek Natkański

ImageGaleria I
Galeria II
Galeria III
Wyniki    HOT! 
W strugach ulewnego deszczu odbył się XVII Nocny Bieg Powstania Warszawskiego alejkami na terenie AWF-u warszawskiego. Pięknie oświetlona świecami trasa szybko zgasła pod strumieniami wody. Pogoda odebrała biegowi trochę uroku, nie zraziła jednak biegaczy i na starcie stanęło ponad 250 osób. Zwyciężył Marcin Kufel (Entre.pl). 

GALERIA NEW! Zapraszamy do obejrzenia kolejnej partii zdjęć z Karakorum. 

Image Wojtek Szota: Cieszmy się, że nasza Ania Czerwińska jest już bezpieczna. Tym razem pogoda utrudniła ekipie wspinaczkę, ale przecież to nie ostatnia ich wspólna wyprawa. W wywiadzie, który przeprowadzaliśmy tuż przed wyjazdem ekspedycji Ania opowiadała o swojej pierwszej wyprawie w Karakorum i swoich pierwszych wrażeniach, a także o tym co zmieniło się przez te wszystkie lata wspinaczki. Zapraszamy serdecznie do obejrzenia kolejnego odcinaka wywiadu z Anną Czerwińską, kierownikiem wyprawy K2/Broad Peak Expedition 2007.


Image Dorota Świderska: Dopiero dziś nawiązaliśmy kontakt telefoniczny i smsowy z ekipą. W środę dotarły do nas informacje, ze Ania leci do szpitala w Skardu. Do dziś jednak nie mieliśmy potwierdzenia, że są prawdziwe. Kontakt był utrudniony ponieważ ekspedycja miała kłopoty z telefonem. 

Podczas rozmowy telefonicznej Jurek Natkański opowiada: „Sytuacja pod Broad Peakiem skomplikowała się po wtorku. Kontuzja Ani gwałtownie pogorszyła się. Kiedy dochodziliśmy do obozu spadały z góry bryły lodu i trzeba było bardzo uważać. Jedna z nich uderzyła mocno Anię

ImageWojtek Szota: Zapraszamy do obejrzenia kolejnego odcinka niezwykle ciekawego wywiadu z Anną Czerwińską, która opowiada o tym jak zaczęła się jej życiowa przygoda z górami i o tym dlaczego została ratownikiem medycznym. Ania z charakterystycznym dla siebie optymizmem, opowiada o swojej miłości do gór :)



Image Dorota Świderska:Z Karakorum dochodzą do nas wieści, które zmieniają trochę obraz wyprawy. Nie wiadomo czy uda się ekipie dotrzeć na K2. Na razie podjęte decyzje świadczą o rezygnacji z głównego celu ekspedycji. Warunki pogodowe niestety nie pozwalają na optymizm. Być może jednak decyzja nie jest jeszcze ostateczna. Tymczasem trzymamy mocno kciuki za Anię, która z powodu kontuzji musiała odłożyć atak na Broad Peak. Mamy nadzieję, że mimo tych przeciwności losu także stanie lada dzień na ośmiotysięczniku. 

Jurek Natkański pisze w wiadomościach SMS: „Od 3 dni pada deszcz ze śniegiem. Prognozy pogody nadal niekorzystne na najbliższe 4 dni. Anna czeka by móc zaatakować Broad Peak. Kontuzja ręki - spowodowana uderzeniem spadającej bryły lodu - zagoiła się. Wszystkie wyprawy działające na drodze Żebrem Abruzzów, wycofują się. W tej sytuacji postanowiliśmy odstąpić od atakowania K2. Olaf i Jurek wracają do kraju około 2 sierpnia. Ania czeka na pogodę by zaatakować Broad Peak. Jacek czeka w bazie. Do ataku przygotowuje się też Gruzin Giatortladze będący na naszym permicie oraz Krzysztof Wielicki z uczestnikami swojej wyprawy."

ImageDorota Świderska: Trójka naszych alpinistów odpoczywa już w bazie. Dzisiaj udało nam się skontaktować z nimi telefonicznie i nagrać rozmowę z Jurkiem Natkańskim. Niestety silny wiatr nie pozwolił aby jakość nagrania była na tyle dobra by dało się ją wyemitować, w związku z tym materiał prezentujemy w formie opisu.

Jurek Natkański mówił: „Wszyscy są w bazie i czują się dobrze - dochodzą do siebie i reanimują się po trudach wspinaczki. Wejście na Broad Peak było bardzo wyczerpujące ze względu na śnieg, mróz i wiatr. Podobnie zejście ze szczytu do obozu 3. Konieczny był postój po drodze, ponieważ bardzo silny wiatr mógł nawet ściągnąć schodzących w przepaść. bardzo silny mróz i wiatr, który bardzo głośno „wył" przez całą noc szarpiąc namiotami. Zejście do bazy utrudniało także dodatkowe obciążenie, które z góry znosiliśmy ze sobą. Anka (nie weszła na Broad Pek razem z ekipą z powodu kontuzji ręki - przyp. red) podjęła decyzję o ataku szczytowym za 2-3 dni. Kontuzja (po konsultacji z lekarzem) okazała się nie taka groźna, zatem jeśli pogoda się poprawi Ania wyruszy w górę z członkami innych ekspedycji, m.in. Krzysztofa Wielickiego, którzy także jeszcze czekają na poprawę pogody.

ImagePrezentujemy kolejny artykuł z cyklu treningowego. Jurek Skarżyński - wielki autorytet w świecie biegowym pokazuje nam jak najlepiej przygotować się do startu w zawodach na dystansie 10 km. Zapraszamy do lektury :) Pierwsze zawody..

Przygotowania do biegu na dystansie 10 km. Zacznij, nawet, jeżeli twój aktualny poziom biegowy określają trzy znane słowa: mniej niż zero! Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe? Pokonanie największych problemów biegowych to też tylko kwestia chęci i czasu na trening.

ImageWojtek Szota: Przed chwilą dotarł do nas sms w języku rosyjskim wysłany z numeru ekspedycji. Już wcześniej ekipa sygnalizowała problemy ze swoim telefonem i prawdopodobnie wysłała informacje z pożyczonego aparatu od wyprawy rosyjskiej również atakującej szczyt. Jurek Natkański donosi, że Broad Peak jest zdobyty!

Treść wiadomości: 

"ДЭНС ОЛАФ, ИЮРЕК, АГЕК ЗДОБЫУЛИ ВРОАД РЕАК 8047М. НАТКАНСКИ"

Magda Natkańska: Ania Czerwińska z powodu problemów z ręką została w bazie. Wejście nastąpiło około godz. 16.00. Jacek Teller zdobył Broad Peak 2 godziny później. W chwili obecnej nocują w obozie trzecim. Schodzą jutro. Wszyscy czują sie dobrze.

Zapraszamy do obejrzenia kolejnej, czwartej części wywiadu z Anią Czerwińską, która kontynuuje opowiadanie o górach, a także o kontaktach i przyjaźniach nawiązywanych z innymi wyprawami spotykanymi podczas wspólnej wspinaczki.


ImageWojciech Szota: Tuż przed wyjściem w góry ekipa nawiązała z nami łączność telefoniczną. Dziś w nocy członkowie wyprawy wyruszyli, aby korzystając z dobrych warunków atmosferycznych zdobyć Broad Peak. Atak szczytowy może potrwać nawet 24 godziny, ze względu na dużą ilość śniegu, który utrudnia wspinaczkę. Mamy jednak nadzieję, że już jutro będziemy mogli przekazać naszym czytelnikom informację o zdobyciu szczytu. Wejście będzie się odbywało „w duchu rywalizacji" ponieważ jak podała nam Magda Czapelska - w tym samym czasie górę będą zdobywać także ekipy z innych krajów.

Image Dorota Świderska: Wiadomość wysłana przez ekipę wczoraj dotarła do nas dopiero dziś. Wiemy już, że atak szczytowy powinien nastąpić w piątek. SMS: "Najwcześniejsze wyjście, jeżeli pogoda będzie dobra - dziś w nocy - Jurek z Gruzinem Giatortladze a pojutrze Anna z Olafem. Spodziewany atak szczytowy w piątek - jeżeli pogoda się utrzyma. Olaf dziękuje bardzo :). Pozdrawiamy"

Zapraszamy do obejrzenia kolejnej części wywiadu z Anią Czerwińską, która kontynuuje opowiadanie o swoim wielkim czynie - kiedy trzy tygodnie przed wyprawą została dawcą szpiku. W dalszej części wywiadu możemy posłuchać jak wygląda aklimatyzacja wysoko w górach.


Image17.07.2007
Dorota Świderska: Wiadomości, które nadeszły dzisiaj świadczą o tym, że ekipa planuje wykorzystać przejaśnienie i zaatakować Broad Peak (Falchan Kangri) 12-tą najwyższą górę na świecie, zlokalizowaną na granicy Chin i Pakistanu. Dziś rano Jurek Natkański napisał: „Mamy zepsuty telefon, ale możemy przekładać kartę, więc odbieramy smsy i telefony. Pogoda od 5 dni kiepska - opady śniegu. Dziś się poprawia wiec jutro planujemy wyjście".

16.07.2007
Dorota Świderska: Dziś rano dotarła do nas kolejna wiadomość SMS spod szczytu. Jurek Natkański pisze: „Anka z Olafem zeszli z 3 do bazy wczoraj. Czekamy na pogodę. Za dwa dni ruszamy znów do góry. Wszyscy są zdrowi. Pozdrawiamy"

ImageJutro swoje urodziny obchodzi kolejny członek wyprawy - Olaf Jarzemski. Z okazji urodzin serwis maratonczyk.pl życzy Olafowi samych wspaniałych chwil i przeżyć. Składamy mu także życzenia słowami ekipy Zero2 z Poznania i Magdy, która przez cały czas trwania ekspedycji wiernie mu kibicuje „Olaf w dniu urodzin życzymy Ci zdobycia obu Gór, zdrowia, siły, szczęścia, obfitości boskiej energii, bezpiecznego i radosnego powrotu."

ImageWojtek Szota: Pierwsze „rozpoznanie bojem" zakończone. Ekipa spróbowała ataku na Broad Peak. Rozmawialiśmy z Jurkiem Natkańskim podczas powrotu do obozu. Warunki pogodowe były nawet nie najgorsze ale dramatycznie spadła temperatura. Nasi alpiniści ruszyli do akcji właściwie u schyłku nocy i niestety po drodze musieli zatrzymać się w szczęśliwie napotkanym namiocie, aby uniknąć wyziębienia i odmrożeń. Dzień wcześniej nie udało im się też dobrze wypocząć ponieważ konieczna była naprawa uszkodzonego przez wiatr i lód obozu. Prognozy na najbliższe dwa dni wykluczają śmielsze poczynania ale dzięki temu jest szansa spokojnie wypocząć. Posłuchajcie rozmowy z Jurkiem nagranej tuż pod Broad Peakiem.

Ekipa dziekuje za wszystkie życzenie i słowa wsparcia. Otrzymaliśmy również sms-a o następującej treści: „Anna i Olaf nocują kolejną noc w obozie 3. Jutro wcześnie rano schodzą do bazy. Jurek i Jacek pozostają w bazie. Trwa załamanie pogody przewidziane do poniedziałku - wtorku. Pozdrawiamy"



ImageAniu z okazji Twoich urodzin serwis maratonczyk.pl życzy Ci, aby spełniło się Twojego największe marzenie - postawienia obu stóp na szczycie K2. Życzymy Ci wytrwałości, siły, zdrowia i pogody ducha, której jak dotąd nigdy Ci nie brakowało! Smile

ImageWojtek Szota: Wyprawa powoli zaczyna wchodzić w decydującą fazę. Nareszcie sprzyja również pogoda. W najbliższych dniach jest szansa zaatakowanie pierwszego celu ekspedycji - wierzchołka Broad Peak.  Od Jurka Natkańskiego otrzymaliśmy sms o następującej treści: „Dziś Ania, Olaf i Jurek wyszli z bazy do obozu 2 na 6300 m.n.p.m.  Jutro idziemy do obozu 3 na wysokości 7100 m.n.p.m.. Pogoda doskonała, co pojutrze zobaczymy,może założenie obozu 4 na 7500 m.n.p.m. powrót i nocleg w obozie 3 i następnego dnia atak jak się wszystko dobrze potoczy. Teller dziś zszedł z obozu 2 do bazy na kilkudniowy odpoczynek"

ImageDorota Świderska: Dziś po południu udało się nawiązać połączenie telefoniczne z ekipą. To niesamowite uczucie rozmawiać z tymi, którzy są już tuż pod szczytem Broad Peak - jednego z ośmiotysięczników. Jurek Natkański opowiadał o załamaniu pogody. Intensywne opady śniegu najpierw powodowały lawiny a teraz powyżej 6 500 m zalęgają i utrudniają przejście wyżej. Członkowie ekspedycji liczą na poprawę pogody od poniedziałku. Dziś mija dokładnie miesiąc od momentu wyruszenia wyprawy z Pakistanu. Wszyscy członkowie ekipy czuję się dobrze. 

SMS od Jurka Natkańskiego: „Wczoraj Anna i Jurek dotarli do obozu 2 - 6.200 m.n.p.m. Jacek nocował 100 metrów wyżej a Olaf razem z Anną i Jurkiem w obozie 2. Dziś cała trójka zeszła do bazy. Jacek dotarł na wysokość 6 900 m.n.p.m. i nocuje w namiocie wyprawy rosyjskiej . Jutro schodzi do bazy. Pogoda nadal powyżej 6 500 m.n.p.m. bardzo niekorzystna. Pozdrawiamy"

ImageOŚWIADCZENIE
Anna Czerwińska (kierownik wyprawy): "Wyprawa K2/Broad Peak Expedidion nie bierze odpowiedzialności za treść i prawdziwość wpisów umieszczonych przez uczestnika wyprawy - Jacka Tellera pojawiających się w internecie".

Aktualne informacje dotyczące przebiegu wyprawy znajdziecie tutaj

ImageGaleria NEW!

Dorota Świderska: Dwie duże wiadomości dotarły do nas niemal jednocześnie i są optymistyczne. Co prawda nie udało się niestety uzyskać połączenia telefonicznego, ale z smsów wiemy jakie są plany ekspedycji na najbliższe dni.

ImageDorota Świderska: Niestety pogoda nadal nie sprzyja wspinaczce. Otrzymaliśmy wiadomość o załamaniu pogody, które nadal trwa.
Jurek Natkański pisze
: „Dziś w nocy nastąpił załamanie pogody. Wiatr i śnieg ma trwać 3 dni, zatem Olaf i Jacek nie wyszli z bazy a my cały dzień byliśmy w obozie 1 (na wys. 6 300 m.n.p.m.) w celach aklimatyzacyjnych. Jutro rano schodzimy do bazy."

Image Dorota Świderska: Zakładanie obozu 3 pod szczytem Broad Peak trwa. Na razie nie mamy nowych informacji od członków wyprawy. Może dziś uda się skontaktować telefonicznie z Jurkiem Natkańskim - jak tylko będziemy mieli bardziej szczegółowe informacje zamieścimy je od razu w naszym serwisie. Tymczasem zapraszamy do obejrzenie kolejnego odcinka wywiadu z Anną Czerwińską - Kierownikiem K2/Broad Expedition 2007 „Śladami Wandy Rutkiewicz", którego udzieliła specjalnie dla serwisu www.maratonczyk.pl dzień przed odlotem.


ImageWojciech Szota: Połączenie telefoniczne się nie powiodło. Bardzo przeszkadza pogoda. Deszcz i śnieg. Dostaliśmy jednak wiadomość sms. Właśnie w tej chwili (około godziny 12 w nocy naszego czasu) wyprawa wyrusza ponownie z bazy. Atak na Broad już bardzo niedaleko. 

Jurek Natkański - SMS: "Jak wiecie mieliśmy 3 dni opadów deszczu i śniegu. Wczoraj pogoda była dobra. Odczekaliśmy, żeby zeszły lawiny i dziś o 4 rano Jurek i Ania ruszyli do naszego obozu pierwszego (6 300m.n.p.m), który jest faktycznie na wysokości normalnego obozu 2. Idzie się tu 9 do 11 godzin w zależności od obciążenia.