Imagezobacz trailer
Wojciech Szota: Wielkimi krokami zbliża się premiera filmu „Spirit of the Marathon" (21.02.2008). Wydaję się nam, że może to być bardzo spektakularne wydarzenie. Jak deklarują twórcy ma być to pierwszy niefabularyzowany film oddający piękno, dramatyzm i esencję biegania maratonów. Trailer, który Wam prezentujemy zapowiada hollywoodzki rozmach, więc wszyscy biegacze będą mogli się poczuć jak prawdziwi bohaterowie.
Postarają się o to niezwykli filmowcy wśród których jest  Mark Jonathan Harris, trzykrotny zdobywca Oskara w kategorii dokument. Film powstawał aż przez cztery lata na czterech kontynentach i opowiada sześć wyjątkowych historii. Udokumentowane zostały zarówno losy biegaczy - amatorów, po raz pierwszy mierzących się z dystansem maratonu jak i zawodowców. Na ekranie zobaczymy również wiele postaci ze świata biegowego m.in. Paula Radcliffe i Paul Tergat.

ImageWyniki
Galeria Warszawa
Galeria Liban

Dorota Świderska: V etap ZIMNARA za nami a tym samym i półmetek. Atmosfera zawodów w Warszawie wciąż wiosenna. I niestety chyba zima już nas nie odwiedzi. Dzięki temu była dziś kolejna szansa na poprawę czasów. Zdecydowanym liderem zawodów po 5 etapach jest Sebastian Cybula z klubu Art Profi - dzisiejszy etap pokonał z czasem 22:38. Wśród kobiet zwyciężyła dziś Anna Bębenek z Krakowa z czasem 28:16. Biegacze mieli dziś także okazję zobaczyć wyjątkowy, bardzo okazały medal, jaki otrzymają na zakończenie Zimowego Maratonu na Raty 2008. Jest o co walczyć :)

ImageWyniki po 4 etapach 

Andrzej "Harcerz" Liśniewski: W związku z zawodami 01-02 marca br. ...Wiązowna i Bochnia...8 etap a zarazem ostatni zostaje przeniesiony na 09.03.br. - tydzień późniei od planowanego w regulaminie! Do tego etap VI który będzie 17.02.br. odbędzie się troszeczkę wcześniej a mianowicie o godz. 9.00! ...jest to podyktowane innymi imprezami na terenie poligonu po którym "kawałeczek" biegamy! 

Image Galeria - Liban
wyniki

Krzysztof "Miedzian" Miedzianko: Do IV etapu przystąpiło 24 biegaczy. Niewiele brakło aby bieg odbył się w pięknej zimowej scenerii. Dokładnie 3 dni wcześniej zawitała do Libanu piękna śnieżna zima (co widać w galerii). Niestety położenie geograficzne miejsca, gdzie odbywa się bieg uniemożliwił aby taka zima przetrwała do niedzielnego etapu. Pozostały tylko wspomnienia na zdjęciach.Tym razem start ze względów organizacyjnych nastąpił o 11.30. I tu niespodzianka Paweł ŚWIĘTANOWSKI który zazwyczaj po starcie pozostawiał wszystkich daleko za sobą ruszył spokojnie w towarzystwie trzech biegaczy którzy próbowali dotrzymać kroku. Taki przyjacielski bieg prowadzącej trójki trwał jedynie do 2 km. Od tego miejsca aż do mety Paweł ŚWIĘTANOWSKI i Mariusz ŁYSEK toczyli walkę na trasie o pierwsze miejsce tego etapu. Na kilkanaście metrów przed metą Paweł przyspieszył i wygrał IV etap.

Image Galeria - Warszawa
wyniki

Andrzej „Harcerz" Liśniewski: ...IV etap ZiMnaRa przy pięknej pogodzie zgromadził na starcie w Stolicy ponad 60 osób! Nie wszystkim zainteresowanym udało się być...zwłaszcza tym z czołówki stawki którzy biegali w czwartek i sobotę aby mieć zaliczony etap mimo ich nieobecności. Sam etap był wyjątkowy bo w połowie drugiej pętli można było świętować „połówkę" Zimowego Maratonu na Raty! Tak już ponad miesiąca uczestnicy zmagają się z aurą, kilometrami i organizatorem! Ta nierówna „walka" przyczyniła się do tego że z etapu na etap poprawiane są wyniki.

ImageJurek Skarżyński: Wystartowałeś już w biegu na dystansie
10 km - rozpoczynasz swoją biegową przygodę. Czy będzie ona kiedyś uwieńczona startem w... biegu maratońskim? Ta myśl dla wielu brzmi teraz pewnie jak herezja, ale pomarzyć można. Zresztą, prawdę mówiąc, nie o sam start w maratonie chodzi. „Bieg maratoński jest niezdrowy dla ludzkiego organizmu. Aż 42 km i 195 m to zdecydowanie za dużo, jak na jego możliwości.."- twierdzi doktor Thomas Wessinghage, były mistrz Europy w biegu na 5000 m, gorący propagator biegania w Niemczech. „..ale trudno zaordynować mu coś zdrowszego od przygotowań do startu w maratonie!" - dodaje szybko. I o tych przygotowaniach będzie w tym artykule.

ImageWyniki
Galeria cz. I 
Galeria cz. II NEW

Dorota Świderska: Dzisiejszy trzeci etap Zimowego Maratonu na Raty był wyjątkowy - został poświęcony pamięci poległych lotników, którzy zginęli w katastrofie samolotu transportowego CASA w Mirosławcu w środę 23 stycznia. Organizator kpt. Harcerz Liśniewski pożegnał w ten sposób jednego ze swoich kolegów, który był wśród pasażerów samolotu. Chwilą ciszy oddaliśmy hołd poległym. 

ImageW Kenii nadal trwają powyborcze niepokoje. Jak podaje AFP - parę dni temu zginął Wesley Ngetich, m.in. dwukrotny zwycięzca (2005,2007) rozgrywanego w Minnesocie Grandma's Maraton, legitymujący się rekordem życiowym 2:12:10. Okoliczności śmierci są bardzo dziwne. Maratończyk został ugodzony w klatkę piersiową zatrutą strzałą w pobliżu sławnego rezerwatu Masajów w zachodniej Kenii. Wraz z nim zginęło kilka osób. Fala przemocy zalała Kenię po wyborach 27 grudnia 2007 r. i reelekcji prezydenta Mwai Kibakiego.

ImageGaleria
Wyniki
Krzysztof Miedzianko: Do II etapu biegu przystąpiło 24 żołnierzy
z PKW UNIFIL LIBAN przebywających w bazie TYBNIN oraz NAQOURA. Trasa przebiegała podobnie jak w I etapie. Pogoda również dopisała, było słonecznie i ciepło. Tym razem do grupy biegaczy dołączyło 9 biegaczy z bazy NAQOURA. Cel przed startem dla biegaczy to poprawienie wyniku z I etapu. Punktualnie o godzinie 11.00 czasu Libańskiego ( w Polsce godz.10.00) sędzia główny zawodów kpt. Dariusz STANISŁAWSKI dał sygnał do STARTU.

ImageGaleria - Liban
Galeria
- Warszawa
Wyniki


Wojtek Szota:Za nami II etap Zimowego Maratonu na Raty w Warszawie. Mimo zimna i ulewnego deszczu zawodnicy prawie w komplecie stawili się na boisku Wojskowej Akademii Technicznej. Warunki były równie trudne jak tydzień temu. Tym razem jednak zamiast lodu zawodnicy musieli zasmakować błotnej kąpieli. Liderzy zawodów Sebastian Cybula z Art Profi i Anna Pawłowska-Pojawa ponownie zwyciężyli... a po biegu...

ImageWojtek Szota: Pozostając jeszcze przy chińskim wątku dowiedzieliśmy się, że start maratonu olimpijskiego w Pekinie nastąpi z placu Tiananmen. Kobiety będą rywalizować 17 sierpnia a panowie wystartują ostatniego dnia igrzysk. Praktyką olimpijską jest start ze stadionu, tym razem została tam ulokowana tylko meta. Nazwa Tiananmen oznacza Bramę Niebiańskiego Pokoju, która znajduje się na skraju placu i stanowi wejście do tzw. Zakazanego Miasta. Brama powstała w XV w. i była świadkiem wielu ważnych wydarzeń w historii Chin. W 1989 r. miały miejsce protesty wzywające do reform. Chińskie władze w odpowiedzi rozjechały demonstracje czołgami. Według nieoficjalnych danych zginęło przynajmniej 5 tysięcy osób.

ImageGaleria z Libanu
Relacja z Libanu  
 

Andrzej "Harcerz" Liśniewski: ...piękne poranne słońce przywitało biegaczy 13 stycznia na stadionie Wojskowej Akademii Technicznej którzy postanowili zmierzyć się z trudnościami Zimowego Maratonu na Raty! Do startu zgłosiło się ogółem 52 biegaczy w Warszawie oraz 16 w Tybnin- Liban. Takiej ilości, powiem szczerze, nie spodziewałem się gdy postanowiłem że będzie w tym roku II edycja Warszawska! Uśmiech rozjaśnił moją twarz gdy na stadionie było coraz więcej i więcej i więcej osób rozgrzewających się do biegu! Miło było zobaczyć ubiegłorocznych uczestników ZiMNARA ze zwycięzcami na czele czyli Małgorzatą KROCHMAL i Marcinem BADZIAKIEM. Doliczyłem ponad 40 głów (nie licząc zwierzaczków które także brały udział w zmaganiach biegowych)!

ImageGaleria
Wyniki - Warszawa - Liban

Dorota Świderska: Piękny słoneczny dzień - prawie wiosenny Smile przywitał zebranych na I etapie cyklu Zimowego Maratonu Na Raty. Długa kolejka do zapisów zaskoczyła chyba nawet
samego organizatora „Harcerza" - zabrakło bowiem numerów startowych Smile Stadion Warszawskiej Wojskowej Akademii Technicznej od rana tętnił życiem. O 10.00 zawodnicy ustawili się na linii startu i po gorących powitaniach organizatora rozpoczęli bieg. Do pokonania mieli trzy pętle, można więc było obserwować rywalizację. Bieg utrudniała miejscami mocno oblodzona nawierzchnia, ale ciekawa trasa rekompensowała trudności. Pierwszy na mecie pojawił się Sebastian Cybula z klubu Art Profi.

ImageGaleria
Wyniki 

Dorota Świderska: Dziś w podwarszawskiej Falenicy rozpoczął się długo wyczekiwany zimowy cykl Warszawskich Biegów Górskich. Na starcie stanęło ponad 200 zawodników. Najtrudniejsza w okolicach Warszawy trasa wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem zawodników. Udział w zawodach jest okazją do ciekawego treningu. Taką możliwość stwarzają na trasie liczne przewyższenia. Trasa praktycznie nie posiada odcinków płaskich. Zawodnicy mogli tradycyjnie zdecydować czy biegną odcinek 3,3 km, 6,6 km czy 10 km. W przypadku 10 km suma przewyższenia to aż 255 m. Pod koniec zawodów wyszło słońce a organizatorzy częstowali gorącą herbatą.

Andrzej Liśniewski: ...będzie się działo, oj będzie się działo! Rozpoczęcie II edycji ZiMNARA w tym samym czasie co granie WOŚP jest czystym przypadkiem, ustalając kolejne daty nie analizowałem że w tym samym czasie będę, będziemy konkurować z Jurkiem Owsiakiem! A może to znak że ZiMNAR będzie "grany" do końca świata a może nawet jeden dzień dłużej?... Z sensacyjnych wiadomości dzisiejszego poranka chciałem przekazać, że wraz z nami będą biegali aż w ...LIBANIE żołnierze Wojska Polskiego, którzy przebywają tam na misji! Misjonarze, tak potocznie się o nich mówi, będą w ten sam dzień co my w Warszawie, o tej samej godzinie stawać na starcie aby walczyć na trasie ZiMNARA!...dla nich jest to bardzo ważne zadanie, nie bojowe ale także trudne! Dzięki temu że będą biegać i korespondencyjnie przekazywać wyniki oraz zdjęcia mogą poczuć większa wieź z Ojczyzną i Polakami którzy oddaleni są o setki kilometrów!

Regulamin
Tak było w 2007 r.
mapa trasy
Już w najbliższą niedzielę rozpoczyna się II Warszawska edycja Zimowego Maratonu na Raty zwanego potocznie ZIMNAREM Smile. Zapraszamy starych wyjadaczy i początkujących dla których będzie to pierwsza szansa na ukończenie maratonu.. i mamy nadzieję... początek maratońskiej przygody Wink. Kilku uczestników zeszłorocznego ZIMNARA ukończyło potem klasyczny maraton (nawet "Komandosa" Innocent). Dystans 6 km nie powinien sprawić trudności nowym miłośnikom biegania a zaprawionym w boju da możliwość pościgania się i popracowania nad szybkością. Start o godz. 10:00 przed trybuną honorową na stadionie WAT. Biegi zostaną przeprowadzone na ścieżkach poligonu WAT. Pieczę nad zawodami będzie sprawować nieoceniony Andrzej "Harcerz" LIśniewski. Krótko mówiąc warto... więc  maratonczyk.pl nie odmówi sobie przyjemności uczestnictwa. Do zobaczenia w niedzielę. 

ImageWojtek Szota: Chinka Zhang Yingying pobiła rekord świata w maratonie w kategorii juniorek. Z czasem 2:22.38 zwyciężyła w 6. Maratonie w Xiamen. Wynik godny podziwu ale od razu nasuwają się pewne skojarzenia historyczne... całkiem niedawne.  Wraca refleksja nad fenomenem „zupy z żółwia" i trenerem Ma Junrenem. Jego „nowatorskie" metody sprawiły, że nieznane Chinki wygrywały i biły rekordy na dystansach od 1500 m do 10 000 m począwszy od Mistrzostw Świata w Stuttgarcie (1993). Na wszelki wypadek  grupa startowała głównie w Chinach a jak wiemy tam zjawisko dopingu praktycznie „nie istnieje". W końcu jednak „zupa z żółwia" okazała się niestrawna nawet dla chińskich władz - trenera zwolniono a grupa po prostu zniknęła z bieżni.  Perspektywa igrzysk olimpijskich i duży nacisk na osiągnięcie megasukcesu nakazują podchodzić do tych wyników z ostrożnością.

ImageAndrzej "Harcerz" Liśniewski: Mroźny poranek zastał na stadionie WAT-u kilkanaście osób które postanowiły troszeczkę sie w niedziele poruszać i jednocześnie poznać trasę II edycji Zimowego Maratonu na Raty czyli ZiMNARA 08'. W tym roku Zimnar zatoczył szersze kręgi w kraju i odbywa się aż w trzech miejscowościach naszego kraju! W Lublińcu który jest kolebką ZiMNARA, w Katowicach gdzie dwoją się i troją członkowie WKB Meta Lubliniec aby wszystko było dopięte na ostatni guzik oraz w Warszawce gdzie po raz drugi wirtualnie będziemy sie ścigali z Lublińcem i Katowicami. Biegacze z Lublińca i Katowic już mają za sobą pierwszy etap!

ImageJurek Skarżyński: Zima to najpiękniejsza pora roku. Tym hasłem kończyło się wypracowania w szkole podstawowej opisujące tę porę roku. Zresztą - każda z nich była wtedy najpiękniejsza, z różnych powodów, które trzeba było przytaczać. Czy dla biegaczy zima to najpiękniejsza pora roku? Piękna to ona czasami i bywa, ale założę się, że każdy z biegaczy w okresie zimowym najchętniej wyleciałby na półkulę południową, gdzie słońce i ciepła woda stwarza o wiele przyjemniejszą atmosferę na treningach. I chyba nie mniej piękną.

 Image

Przypominamy publikowany już kiedyś ciekawy materiał Jurka Skarżyńskiego - jak biegać zimą która nadchodzi :)
 
Jurek Skarżyński: Zima to najpiękniejsza pora roku. Tym hasłem kończyło się wypracowania w szkole podstawowej opisujące tę porę roku. Zresztą - każda z nich była wtedy najpiękniejsza, z różnych powodów, które trzeba było przytaczać. Czy dla biegaczy zima to najpiękniejsza pora roku? Piękna to ona czasami i bywa, ale założę się, że każdy z biegaczy w okresie zimowym najchętniej wyleciałby na półkulę południową, gdzie słońce i ciepła woda stwarza o wiele przyjemniejszą atmosferę na treningach. I chyba nie mniej piękną.

Image

Wojtek Szota: Święta Bożego Narodzenia to czas pokoju więc warto przybliżyć wydarzenie i ludzi, którzy bardzo pracują aby zapanował pokój . Maraton w Bejrucie - trudno to sobie wyobrazić. Od kiedy pamiętam co jakiś czas to miasto trafia na czołówki światowych newsów i jest symbolem niepokojów w tej części świata. W latach 70-tych i 80-tych toczyła się tu niezrozumiała wojna domowa. Ostatnio  morderstwa polityczne i starcia Hezbollah z armią izraelską... a jednak maraton w Bejrucie jest faktem a 18 listopada odbyła się już jego piąta edycja. „Są tu  przedstawiciele wszystkich religii i kultur i choć każdy biegnie dla siebie to wszyscy w tym momencie stanowią jedność" - mówi May El Khalil, dyrektor bejrudzkiego maratonu.

ImageWojtek Szota: Chcemy Wam pokazać wydarzenia, które wydaje się wprost niewiarygodne. Otóż w ojczyźnie maratonu, podczas jubileuszowego 25 biegu maratońskiego w Atenach (04.11.2007) miały miejsce nieprawdopodobne zaniedbania. Na początek zawodnicy czołówki byli ścigani przez bezpańskiego psa. Niesłychanym pechowcem okazał się jednak Kenijczyk James Kipkenboy. Blisko mety, na 41 kilometrze biegacz zasłabł i padł na jezdnię. Służby porządkowe i greccy policjanci nie kwapili się do pomocy. Zawodnik leżał wiele minut czekając na karetkę. W końcu gdy lekarze przybyli poczuł się na tyle lepiej, że postanowił kontynuować bieg. Niestety i tak trafił do tej samej karetki. Udało mu się przebiec zaledwie 300 metrów gdy... wpadł pod tramwaj. Wydaję się to niemożliwe, ale doszło do aż takich niedociągnięć. Wszystko rejestrowała francuska telewizja i ten materiał Wam prezentujemy. Nas te zdarzenia bardzo poruszyły. Jesteśmy ciekawi co Wy o tym sądzicie?

ImageTym razem Jurek Skarżyński w swoim kolejnym artykule proponuje nam zapoznanie się z pulsometrami: Co za czasy! Coś, co przed 30-40 laty z uwagi na problemy techniczne było nieosiągalnym marzeniem każdego ambitnego zawodnika konkurencji wytrzymałościowych (a zwłaszcza jego trenera), bo stosowane umiejętnie w codziennym treningu mogło dać ogromną przewagę nad rywalami, dzisiaj można kupić w byle sklepie z zegarkami. Wprawdzie słowo zegarek wydaje się w tym przypadku trochę mylące, bo chociaż to urządzenie obsługuje również zaawansowane funkcje zegarka, to zasadniczą jego rolą jest pomiar tętna podczas biegu. 

ImageGaleria Rajd Barbórki - fot. Harcerz
Galeria - Targi Motoryzacyjne - fot. R. Grabowski 

Jak się okazuję wśród maratonczyków jest mnóstwo fanów sportów samochodowych. Specjalnie dla nich relacja nie związana z bieganiem, ale za to pełna adrenaliny. Andrzej "Harcerz" Liśniewski opisał Rajd Barbórki a Radek Grabowski specjalnie pojechał na Targi Motoryzacyjne do Frankfutu by sfotografować spektakularne premiery motoryzacyjne. Ciekawe czy takie reportaże rozpalają również Panie? 

Andrzej "Harcerz" Liśniewski:...19.00... cała ulica Karowa oświetlona halogenami...na drzewach zamiast liści kibice...barierki...ochrona...ulica Browarna zamieniona w strefę serwisową....namioty....samochody rajdowe... ryk silników...pisk opon...

ImageAndrzej "Harcerz" Liśniewski: Wojskowy Klub Biegacza „Meta" z Lublińca  wraz z Sekcją Biegów na Orientację KU AZS Wojskowej Akademii Technicznej z Warszawy  organizują  II Warszawską edycję Zimowego Maratonu na Raty zwanego potocznie ZIMNAREM.

...cała zabawa ma polegać na przebiegnięciu,  przez 7 kolejnych niedzielnych spotkań,  6 etapów o dystansie 6 km i jednego etapu o dystansie 6,195 km po wyznaczonej przez organizatorów trasie na poligonie Wojskowej Akademii Technicznej znajdującym się na Bemowie w okolicy ulic Kartezjusza, Archimedesa i Kocjana.

ImageJurek Skarżyński: Podczas biegu długodystansowego organizm znajduje się w dość specyficznym transie, który wywołują tzw. hormony szczęścia - endorfiny. Ich znieczulające, a przez niektórych określane jako narkotyczne, działanie powoduje, że biegnie się lekko, łatwo i przyjemnie. Ten stan swoistej euforii trwa jednak zwykle jeszcze przez godzinę-dwie po zakończeniu biegu. Potem mija, niestety. A gdy już minie, nadchodzi.. bolesna rzeczywistość. Wprawdzie nie po każdym treningu, na szczęście, ale taki wariant jest możliwy.
Straszę? Nie - uświadamiam!
Są trzy rodzaje bolesności, które mogą towarzyszyć biegaczom po treningu.

ImageWojtek Szota: Pozostajemy jeszcze chwilę w bojowej atmosferze. Zapraszamy Was do obejrzenia filmu z 4.Maratonu Komandosa ale chcemy Wam też pokazać filmik, z wydarzenia które zapewne przyprawiało biegnących o ciarki na plecach. To Bębniarze Taiko na Maratonie Tokijskim 2007. "W feudalnej Japonii, bębny Taiko były często używane do podnoszenia morale wojska, wyznaczania rytmu marszu i do wydawania rozkazów lub obwieszczeń. Gdy oddział zbliżał się do bitwy, Taiko Yaku (dobosz) był odpowiedzialny za wyznaczenie tempa marszu, zwykle jako sześć kroków na uderzenie.

ImageWojciech Szota: Na starcie pojawiła się gwiazda Big Brothera i telewizja, ale najbardziej rozpoznawaną postacią i tak był Generał Roman Polko. Punktualnie o 9 prawie 230 śmiałków ruszyło na trasę 4.Maratonu Komandosa. Temperatura minus 2 stopnie i oblodzone ścieżki zapowiadały trudną przeprawę. Do mety dotrze ok. 200 zawodników. Teraz jednak cała grupa dziarsko rusza do przodu. Już na pierwszym zakręcie kłopoty ma kierowca ambulansu medycznego. Zablokował część drogi i powstał mały zator. Dobry humor nie opuszcza komandosów oraz kandydatów na komandosów:) - ktoś krzyknął jedynie „dywersanci!" wywołując salwę śmiechu.

ImageGaleria cz. I
Galeria cz. II
Galeria cz. III
Galeria cz. IV NEW
Wyniki  NEW
FILM  NEW

Dorota Świderska: Na starcie IV Maratonu Komandosa w Kokotku koło Lublińca stanęło 230 zawodników. Zawodnicy w pełnym umundurowaniu polowym z minimum  10 kg plecakiem na plecach mieli niełatwe zadanie. Wojskowe buty, trudne warunki na trasie - śnieg i lód - nie ułatwiały im zadania. Tuż przed startem - aby szanse były równe odbywa się procedura ważenia plecaków i sprawdzania poprawności obuwia. Procedurę powtarza się na półmetku i na końcu - kiedy zawodnik przekracza metę, aby mieć pewność, że waga plecaka  przez cały bieg była taka sama. Nie ma punktów odżywczych na trasie zawodów. Każdy startujący zabiera cały ekwipunek ze sobą więc napoje, woda i odżywki to dodatkowe obciążenie dla zawodników.

ImageJuż jutro o 9.00 rano na starcie 4. Maratonu Komandosa stanie 225 zawodników.  Startujący muszą się stawić w pełnym umundurowaniu polowym, z minimum 10 kg plecakiem i wojskowych butach. Prognozy mówią, że będzie padał śnieg i będzie mroźno. Wśród startujących zobaczymy przedstawicieli różnych służb mundurowych, ale pewnie znajdzie się też kilku cywili. Najbardziej znanym uczestnikiem będzie były dowódca jednostki Grom generał Roman Polko. Zobaczcie jak było w zeszłym roku.

ImageWojtek Szota: Niedawno podziwialiśmy piękny finisz Pauli Radcliffe podczas Maratonu Nowojorskiego. Ta jedna z najbardziej znanych imprez maratońskich świata ma również wielu innych bohaterów. Jedną z najciekawszych osobowości jest Bob Wieland, amerykański weteran, który stracił obie nogi podczas wojny w Wietnamie. Ukończył on Maraton Nowojorski w 1986 i 1987 roku. Poruszał się naprzód sunąc na rękach. Pokonanie trasy maratonu w 1986 roku zajęło mu 98 godzin 48 minut 17 sekund. W kolejnej edycji poprawił swój wynik o 17 godzin. Maksymalnie w ciągu godziny był w stanie pokonać około półtora kilometra. Krótkie przerwy robił tylko na sen. Oczywiście był ostatnim sklasyfikowanym uczestnikiem ale dla wielu stał się symbolem ogromnego hartu ducha i akceptacji swojego życia takim jakie jest.

ImageDorota Świderska: 11 listopada zawodnicy, którzy startowali w warszawskim Biegu Niepodległości mieli okazję podziwiać na
ul. Nowy Świat wyjątkową wystawę pod nazwą "Dotknij Niepodległości". Zwiedzający mogli zobaczyć broń żołnierzy polskich: armaty, czołgi i samochody pancerne z lat 1914- 1945. Ten ważny dzień dla Polski i towarzyszącą mu wystawę uwieczniła nasza reporterka Teresa Buczkowska-Murawska. Postanowiliśmy wyjątkowo zaprezentować Wam tę galerię. Można w niej podziwiać m.innymi czołg Sherman w wersji kanadyjskiej "Grizzly" używany we wszystkich rodzajach armii alianckich podczas II wojny światowej - w pełni oryginalny i sprawny. 

ImageJutro w Poznaniu w salonie Opel Szpot będzie miało miejsce uroczyste wręczenie kluczyków do samochodu marki Chevrolet Aveo Sedan. Zostanie nim obdarowany  maratończyk z Pisarzewic - Jarosław Waliduda, który
14 października 2007 roku w Poznaniu ukończył swój pierwszy maraton. Pan Jarosław ma 35 lat, biegł z numerem 2978, dystans maratoński pokonał w czasie 3:58:26 zajmując 1208 miejsce. Z urny konkursowej wylosowano szczęśliwy numer, z którym zawodnik dobiegł do mety i tym samym został posiadaczem samochodu marki Chevrolet Aveo Sedan! Serdecznie gratulujemy Panu Jarkowi tak udanego debiutu :)   

Image Galeria cz. I - start
Galeria cz.II do cz. V - Wilanów
Galeria cz. VI - Nowy Świat
Galeria cz. VII - META
Galeria cz. VIII - META
WYNIKI OFICJALNE

Wojciech Szota: Blisko 3 tys. osób wystartowało w warszawskim Biegu Niepodległości. Po Warsaw Run to drugi tak duży bieg w Polsce. Wspaniale, że tyle osób w ten sposób uczciło święto Odzyskania Niepodległości. Robiąc zdjęcia na starcie z dumą obserwowałem tak liczną falę biegaczy by po chwili do niej dołączyć. Kilku naszych fotoreporterów było obecnych na trasie więc niebawem spodziewajcie sie solidnej porcji paru tysięcy zdjęć. Najszybszy był dziś  Radosław Dudycz z czasem 30:16. Pierwsze miejsce wśród kobiet zajęła Renata Paradowska z czasem 35:05.